RSS

paczkowanie na lekko ;)

Posted on

no tak to jest jak sie za przeproszeniem nie ma ogonkow. nie chodzi mi o paczkowanie w sensie pakowania w paczki oczywiscie, tylko o tradycje tlustoczwartkowa :)   no otoz  w tym roku paczkujemy na lekko. o tak o :
Photobucket
Photobucket

no nie sa smazone, no nie ociekaja tluszczem, jakos mi na tym nie zalezy specjalnie ;)
za to po raz pierwszy w zyciu sie moge bezkarnie paczkami obzerac!!!! o!

smacznego! :D

cisnienie

Posted on

nacisk taki jakis. odgorny, odsrodkowy, lichowiejaki… i tak wlasnie mysle sobie i mysle zeby cos z tym zrobic. co i jak nie mam pojecia. dawno dawno temu w takich sytuacjach po prostu bralam dlugopis i kartke i powstawal wiersz. jeden, drugi trzeci. czasem i piaty. dzis chyba nie potrafie… chociaz…?

jest pozno czy tam wczesnie, wszystko jedno. tzn dla kogos kto rano wstawac musi to wcale nie wszystko jedno tak? ale dla mnie…

przeciwstawne uczucia/odczucia mna tarmosza. zeby cos zrobic, gdzeis pojsc, stac sie pozytecznym w koncu ludziem… z drugiej strony… czy ja potrafie? tyle lat dom, maz, dzieci… i kroliki ;) zeby ze mna czasem nie bylo tak ze szuka a prosi Boga coby nie znalesc… ech…

patrze w lustro, i widze ze jednak sie starzeje… kiedystam, dawno temu… no, 12 lat temu a moze 13… kolezanka patrzac na mnie mowi: no i popatrz jak widac roznice miedzy kobieta przed trzydziestka a po trzydziestce. nie rozumialam co do mnie mowila :) wiec mi naocznie wytlumaczyla – powlokla do lustra i mowi: patrz. ty masz skore ladna, gladka, sprezysta. a ja? rozszerzone pory… hihi. tak mi te pory w glowie utkwily jakos. niedawno patrzylam sie na siebie w lustrze i… no wlasnie. wiem juz co miala na mysli… :)

sama nie wiem czego chce. meczy mnie i meczy cos w srodku, i bynajmniej nie od strony gastrycznej ;) ech…

podsluchane…

Mniejszy mowi do wiekszej: “do you know that if you are nice to everyone FOR THE WHOLE WEEK, you’ll be a saint?”
Wieksza: “I think you’d have to be nice FOR THE WHOLE LIFE…”
Mniejszy:” UNTIL YOU DIE?????”

hmmm…

(M:”a wiesz, ze jak bedziesz mila dla wszystkich przez caly tydzien to bedziesz swieta?”
W:”mysle ze bys musial byc mily przez cale zycie…”
M:”az do smierci????”)

zadumana…

saczac wolniutko z dollarstorowej, ale ladnej, o takich kobiecych ksztaltach ;) lampki napoj lekkoprocentowy… bialem winem zwany… rozmaitych mysli klab ogarnac probujac… do rozmaitych wnioskow dochodze…

… mianowicie ze

#1. najpiekniejszym usmiechem swiata jest usmiech dziecka ktoremu wlasnie ubyla gorna lewa jedynka… :D

#2. to nieprawda ze czlowiek docenic cos w pelni moze dopiero gdy to straci…

#3…. mysl mi sie urwala…

#4. … a tak w ogole to ja wole wino rozowe, ot co!!!

a druga reka co?

Posted on

juz dawno chcialam o tym napisac. bo mnie to nurtuje. (uwaga – bede pisac o sprawach lozkowych!!!!! :o )
mianowicie: w jakimkolwiek filmie. serialu. czymstam. nawet reklamie jak lozkowa. no wiec gdzeiniebadz – jest facet, jest kobita. w lozku. i ona mu tak fajnie lezy na ramieniu i wyglada na taka strasznie szczesliwa. i nie wyglada zeby jej bylo niewygodnie tak? kurna no ok, niech bedzie ze po malutkim (lub wiekszym, ale takich filmow to ja nie zwyklam ogladac ;) ) “conieco” – jest szczesliwa no. tylko do jasnej cholerki – GDZIE ona ma druga reke??? od dlugiego czasu sie przygladam. no kruca, niech bedzie ze lezy po jego prawicy – na jego prawym ramieniu cudnie i slodko sklania glowke, prawym ramieniem mu tam smyra po torsie, wszystko super, a gdzie ma lewa reke??? jak po lewicy – podobnie, tylko prawa jej wcielo wtedy. no ki czort no? kaleki same? a moze w lozku maja dziure i ona sobie te zbedna (?!) reke tam wtyka???

pfff. no. zrzucilam z siebie :) od razu lepiej :D

a thief! a thief!!

Posted on

normalnie kurka no! brak slow! :D co za bezczelnosc!!!!

i zeby tam choc orzeszki byly, phi!!! :)

cwir cwir.

Posted on

odwala mi znaczy sie lagodnie mowiac. bo mam dosc. Wieksza ciagle z lekksza goraczkujaca, apetyt odwrotnie proporcjonalny do wysokosci temperatury. pfff. ale kromke chleba to zje mimo goraczki ;)

MS gdy zobaczyl jak przystroilam Grzdylom talerze popukal sie w czolo i z mina pt.”z wariatami nie dyskutuje” – poniosl te talerze do jadalni.

no co no co.

takie byly:

Photobucket

:D

do Siego…

Posted on

… brak mi slow. od zawsze Moja Kochana Mama mi powtarzala: jaki Nowy Rok ,taki caly rok. Mamus, obys sie mylila. bardzo cie prosze…

Wieksza rozpoczela Nowy, piekny, 2012 rok jak nastepuje:
* kaszlem w zasadzie bez zmian
* zapaleniem spojowek w prawym oku
* goraczka. wieczorem 38.6, po tabletce spadlo, w srodku nocy – 39.2.pfff.

Mniejszy “tylko”kaszle i sie smara.

MS  rowniez przeziebiony…

w morde jeza.

to Do Siego Roku tak? ech…

Photobucket

wcielo

wpisa mi wcielo. moze za ostro napisalam. juz mi sie nie chce tego samego, zlosc minela ;)

wiec tylko te druga czesc.

jako ze ze mnie wredna maUpa – zorientowalam sie wlasnie ze nie pozyczylam zanych tam Merry Christmas ani nic . ani nawet doroczna refleksja mnie nie dziabla na blogu. no. takie zaniedbanie… wszystko zwalam oczywiscie na to, ze ogolnie zycie sie plecie bardzo srednio milo ostatnimi czasy… i co ja tu bede…

ech.

ale jednak czesciowo nadrobie.

 Photobucket

Czasem trzeba bez słowa jednego
dłoń na czyjejś położyc dłoni
jak opłatek biały i czysty…
Wtedy właśnie rodzi sie miłość
Wtedy właśnie rodzi sie Chrystus….

Radosci i Pokoju… Mimo wszystko i wszystkiemu wbrew…

Tfu!

to bylo tak. Moj Tatko czesto powiadal jak to  w cielecych, szkolnych czasach kiedy na zajeciach z plastyki trzeba bylo narysowac ludzia, narysowal jak potrafil i podpisal: “to sa dwa czlowieki”. mowil ze musial podpisac z obawy ze nauczyciel nie odgadnie co tam jest?
powiem tylko ze odziedziczylam gen Tatowy :) . co nie zmienia faktu ze walnac sztuke to potrafie!! i to jadalna nawet ha!
proszsz bardzo – tu moja ostatnia tworczosc. :)

 Photobucket

to byly pierniczki jakby sie kto pytal :)

a tu sa amoniaczki:
Photobucket

no i co kurka? nie mowilam ze tworczosc wysokich lotow??? i to  przez duze TFU! :)

Picasso sie chowa ;)

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.